Opowieść o Maryi


Mariafb

Opowieść o Maryi
Biskup Piotr Hickman

Historia Maryi, Matki Jezusa Chrystusa jest historią młodej Żydówki żyjącej w starożytnej Palestynie. O dziewczynie tej nie wiemy zbyt dużo, a jednak opowieść o niej stała się światłem nadziei i wyzwolenia dla niezliczonych pokoleń ludzi na całym świecie. W prostocie jej życia jak w lustrze możemy zobaczyć naszą własną egzystencję. W oczach świata Maryja nie wsławiła się żadnym historycznym czynem, ani nie osiągnęła żadnej znaczącej pozycji w swoich czasach. Była przez to bardzo podobna do nas: troszczyła się o rodzinę, wykonywała codzienne obowiązki i modliła się za bliskich. To właśnie w tej prostocie życia Maryja odzwierciedliła wiarę, odwagę oraz poczucie Bożej obecności które tak bardzo zmieniły jej życie.

W jej początkowych kłopotach odnajdujemy wiele odniesień do naszego życia. Chociaż nasza Tradycja Katolicka nazywa ją Błogosławioną Dziewicą Maryją, Ewangelie opowiadają historię młodej, pobożnej kobiety zmagającej się z przedmałżeńską ciążą, niezrozumieniem i kontrolą środowiska. Mimo tego jest kochana przez swojego narzeczonego, cieślę Józefa. Ciąg dalszy historii opowiada o trudach młodożeńców zmagających się z bezdomnością i politycznym prześladowaniem zmuszającym ich do ucieczki z ojczyzny. Jest to również opowieść o imigrantach którzy muszą żyć jak „obcy, w obcej ziemi” w Egipcie. Jak bardzo przypominają tych z nas, którzy są biedni i zakłopotani!

Maryja jest również naszym łącznikiem z żydowskimi korzeniami naszej wiary oraz symbolem ludu Izraela. Jest kwiatem narodu który w pełni czasu wyda na świat owoc jej łona, Jezusa. W hebrajskich pismach Izrael jest zaślubiony swemu Bogu, Jahwe. Maryja rodzi Jezusa, Syna Bożego, syna Izraela. Starożytny hebrajski motyw cudownego poczęcia i narodzin takich biblijnych bohaterów jak Izaak, Samson czy Samuel jest doprowadzony do perfekcji w historii narodzin Jezusa.

Opowieść o Maryi nie kończy się oczywiście narracją o narodzinach i niemowlęctwie Jezusa. Widzimy w Matce Bożej obraz prawdziwego uczniostwa – historię wzrostu w wierze przypominającą naszą, częstokroć wypełnioną lękiem i zniechęceniem. Macierzyństwo Maryi jest bardzo podobne do współczesnego: kocha swojego syna, lecz zdarza się, że nie potrafi go zrozumieć. W Ewangelii św. Łukasza próbuje odnaleźć dwunastoletniego Jezusa którego zgubiła podczas rodzinnej pielgrzymki do Świątyni Jerozolimskiej. Gdy Jezus odpowiada na jej wypełnione bólem serca poszukiwania: „Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?„, ona nie rozumie tych słów, ale wiernie przyjmuje „rozważając je w swoim sercu„. Jest to przykład wiary silnej nawet w obliczu wątpliwości.

Tak jak Izrael jest opisany przez hebrajskich proroków jako Oblubienica Jahwe, tak Jezus w Nowym Testamencie jest Oblubieńcem któremu zaślubiony jest Kościół, Oblubienica Chrystusa. Podobnież Izrael który jest spadkobiercą obietnic i błogosławieństw danych przez Jahwe Abrahamowi i Sarze kiedy powiedział: „Uczynię bowiem z ciebie wielki naród” oraz „Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi„, tak Jezus jako syn Izraela jest dziedzicem izraelskich obietnic i błogosławieństw. Kiedy Jezus mówi: „Oto Matka twoja„, również Kościół staje się ich spadkobiercą. Matka Jezusa jest Matką Kościoła. Kościół jest córką narodu Izraela. W Maryi Izrael staje się matką Kościoła chrześcijańskiego. To w niej Judaizm daje życie Chrześcijaństwu!

Jeżeli szanujemy naszą Matkę Maryję, musimy również szanować lud Izraela. Szanując ten naród, szanujemy matkę naszego Mesjasza, Jezusa. Widzimy więc, że w Kościele Katolickim nie ma miejsca na antysemityzm. Powinniśmy kochać Izrael nawet tak mocno, jak kochamy naszą błogosławioną matkę Marię. Losy zarówno Izraela jak i Kościoła są ze sobą nierozerwalnie złączone do końca czasów przez Szechinę (Bożą obecność), która wyprowadziła potomków Abrahama z niewoli egipskiej ku Ziemi Obiecanej, a przez chrześcijan nazywana jest Duchem Świętym który prowadzi nas z niewoli i niesprawiedliwości ku wspaniałej wolności dzieci Bożych.

Dla Katolików, podobnie jak dla chrześcijan tradycji Prawosławnej Maryja odzwierciedla obraz Boga. Cerkiew Prawosławna naucza, że jesteśmy przebóstwiani, czyli przemieniani na obraz Chrystusa (2 Kor 3,18). Maryja jest ikoną tej przemiany: w pełni przebóstwiona, w pełni przemieniona przez chwałę Bożą. Z tego powodu obdarza się ją tak wielką czcią. Jest chrześcijańską doskonałością. Osobą tak zjednoczoną z Chrystusem, że bierze udział w blasku boskości swojego syna. Takie jest najgłębsze znaczenie tego, co Katolicy nazywają „Wniebowzięciem” a Prawosławni „Zaśnięciem” Najświętszej Maryi Panny. Kiedy odeszła z ziemskiego życia, dostąpiła pełni życia w Bogu, życia które czeka nas wszystkich.

W Chrystusie czcimy obraz Bożego życia wlanego w ludzką egzystencję, w Maryi zaś czcimy ludzkie życie wzniesione do uczestnictwa w życiu samej Trójcy Świętej – przebóstwienie do którego wszyscy jesteśmy wezwani. Starożytny pisarze chrześcijańscy byli tak zdumieni związkiem między Maryją a Chrystusem, że utożsamili ją z „Niewiastą obleczoną w słońce„. Ta fraza z Apokalipsy św. Jana odnosiła się do Kościoła. Maryja oznacza zatem Kościół – lud obleczony w Boże światło. Jest pierwszą chrześcijanką, pierwszą która odebrała dobrą nowinę o Chrystusie i odpowiedziała na nią z ufnością. Rodząc Jezusa wydała na świat historię Kościoła – wszystkich którzy podążą za jej „Tak” odpowiadając na wezwanie Boga.

Poprzez wieki Maryja dawała nadzieję uciśnionym oraz pocieszenie dla chorych. Na półkuli zachodniej, Matka Boża z Guadelupe stała się pełnym miłości obrazem dla biednej, często wyzyskiwanej rdzennej ludności. Jej ciemne rysy przypominające ich oraz ubranie będące szatami brzemiennej azteckiej księżniczki mającej przynieść światu nowe życie.

Obraz z Guadelupe stał się sztandarem wyzwolenia dla Meksykanów – jej bazylika w mieście Meksyk jest jedną z najczęściej odwiedzanych na świecie.

Współcześnie pobożność maryjna jest określana jako sentymentalna – zboczenie z drogi podobno bardziej oświeconej wiary. Przedstawienia Maryi miały przyczyniać się do ograniczania roli kobiet w Kościele, która miała by być zminimalizowana do życia domowego i podległości woli mężczyzn. Jednakże nie taki obraz Maryi daje nam Biblia. W Łk 1,46-55 znajdujemy najdoskonalszą pieśń wyzwolenia w Piśmie, włożoną w usta Maryi która otrzymała przemieniającą nowinę o Chrystusie, mającym wyzwolić jej lud, tak długo już uciskany:

Wielbi dusza moja Pana,
i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia,
gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
Święte jest Jego imię –
a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją.
On przejawia moc ramienia swego,
rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych.
Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia.
Ujął się za sługą swoim, Izraelem,
pomny na miłosierdzie swoje –
jak przyobiecał naszym ojcom –
na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki

Mam nadzieję, że ten list doprowadzi do ponownego przemyślenia pobożności maryjnej wewnątrz naszej Wspólnoty. Maryja nie jest zagrożeniem przywództwa kobiet w Kościele, jest znakiem wytrwałości podczas opresji. Maryja trzymała się swojej wiary w obliczu śmierci syna a także biblijnego okresu prześladowania przez władze pierwszych chrześcijan. Jej obecność z uczniami jest odnotowana w Dziejach Apostolskich kiedy Duch Święty zostaje zesłany na nich w dniu Pięćdziesiątnicy. Dla Maryi jest to wypełnienie pierwszego przyjścia Ducha w jej życiu, kiedy ogłoszono jej, że zostanie matką Mesjasza.

Maryja jest nazywana Matką Boga. Nasi Prawosławni bracia i siostry nazywają ją Theotokos, co znaczy Bogurodzica. Taki obraz przynoszenia na świat Boga-Chrystusa po raz kolejny staje się ikoną dla naszych własnych tożsamości. Duchowo rodzimy Chrystusa każdego dnia poprzez nasze czyny i słowa. Lecz te wzniosłe myśli pozostaną tylko myślami dopóki Maryja nie stanie się kimś więcej niż obraz ze świecami i pobożność w rogu kościoła.

Najbardziej znaną praktyką pobożnościową kojarzoną z Maryją jest różaniec. Jest to prosta modlitwa, ale prowadzi do głębokiej przemiany duchowej. Różaniec uczy nas jak ważna jest cisza i skupienie na Bożej Obecności. Tajemnice różańca to nie tylko stare historie z Biblii. To obrazy które odbijają różnorakie radości i cierpienia z naszego życia. Różaniec to zaangażowanie w modlitwę. Ci którzy regularnie oddają się modlitwie różańcowej są przemieniani w ludzi pokoju i mądrości.

Łatwo jest odnaleźć wprowadzające materiały w modlitwę różańca, zarówno do tradycyjnego odmawiania różańca jak i z pomocą cytatów z Pisma. Te pomoce będą wspierać nas w nauce modlitwy. Oto centralne znaczenie ikonicznej obecności Maryi dla Kościoła: Maryja jest obrazem modlącego się chrześcijanina. Modlitewnie rozważała wydarzenia ze swojego życia w świetle wiary. Jest prowadzona przez Ducha Bożego w czasach radości (Łk 1) i chroniona przez Bożą Opatrzność w czasach zagrożenia (Mt 2,16). W tych biblijnych scenach Maryja ostatecznie powraca do ciszy – miejsca spotkania z naszym najgłębszym „ja” oraz z Bogiem. Jej życie to przesłanie o nadziei i odwadze, a w swoim najgłębszym wyrazie, jest to przesłanie o zaufaniu. Zaufaniu które może być odkryte tylko poprzez modlitwę.

Zachęcam was do wejścia na ścieżkę pobożności maryjnej. Może to być uważne recytowanie Magnificat z pierwszego rozdziału Ewangelii Łukasza lub różaniec, jeżeli Cię przyciąga. Niektórzy modlą się przed obrazem Matki Bożej z Guadelupe lub innego obrazu Maryi z którejś części świata. Różne formy modlitwy pasują do naszych osobistych doświadczeń i kultur. Maryjna pobożność inspiruje nas by czynić nasze życie świętszym poprzez pamiętanie o Bożej obecności i prowadzeniu w ciągu dnia. Oto piękno modlitwy.

Chciałbym zakończyć zwracając waszą uwagę na słowa Maryi z wesela w Kanie Galilejskiej. Rozkazała służącym: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie„. Oddajemy naszą codzienność Chrystusowi i odnajdujemy ją przemienioną w niezwykłe życie pełne pokoju i współczucia. Obyście odnaleźli odwagę wiary która Maryja odnalazła wcześnie w swoim życiu. Obyście naśladowali jej nadzieję, przynosząc miłość jej Syna, Jezusa w życie wasze i całego świata wokół.

„Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami, grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.”

Biskup Piotr Hickman

(Z języka angielskiego przetłumaczył Dobromił Kozłowski)

Dodaj komentarz